Autokonsumpcja - tajemnica prosumenckiej instalacji fotowoltaicznej
Straszeni
kryzysem energetycznym i widząc coraz wyższe ceny za energię
elektryczną w domach i firmach coraz więcej osób zastanawia się nad
zainwestowaniem w instalację fotowoltaiczną. Czy to się opłaca? Czy to
rzeczywiście działa? Czy zmniejszą się rachunki za prąd?
Zbierając
informacje z internetu i osób posiadających taką instalację można
odnieść wrażenie że to gra nie warta świeczki. Tyle jest negatywnych
opinii dotyczących rachunków prosumenckich, że dużo ludzi wątpi w
celowość takich inwestycji w swoim domu czy w firmie.
Zastanawiając się nad założeniem instalacji fotowoltaicznej trzeba zrozumieć jak ona działa i jak z niej najlepiej korzystać.
Instalacja fotowoltaiczną jak sama nazwa mówi funkcjonuje (żyje) podczas dnia gdy docierają do niej promienie słoneczne. Nie można tu mówić tylko o dniach słonecznych, ponieważ w trakcie pochmurnych dni produkcja prądu z takiej instalacji też jest generowana ale nie jest osiągalna maksymalna wydajność systemu. W godzinach wieczornych i nocnych produkcji prądu nie ma!
Prądu raczej też nie oczekujmy w miesiącach zimowych jak grudzień czy styczeń. Statystycznie miesiące te są uważane przez specjalistów za miesiące o produkcji zerowe a zużycie pądu w gospodarstwach domowych jest najwyższe z powodu częstszego korzystania z oświetlenia czy konieczności ogrzewania przy użyciu pomp lub systemów elektrycznego grzania domów.
Obecnie są na rynku dwa modele związane z systemem rozliczania się z produkcji prądu z zakładem energetycznym z którym mamy podpisaną umowę i do którego de facto podłączona jest nasza instalacja.
Pierwszy model: net-metering zakłada oddawanie nadwyżek prądu w depozyt do sieci energetycznej i wykorzystanie zgromadzonej energii w dniach niesłonecznych lub godzinach nocnych. Zakład energetyczny za byciem naszym rozmytym magazynem energii pobiera opłatę w wysokości 20% (przy instalacjach do 10kW) lub 30%( przy instalacjach powyżej 10kW) energii oddanej do sieci.
Drugi model: net-biling zakłada odkup przez zakład energetyczny nadwyżki prądu po stawkach jakie obowiązują na giełdzie towarowej. Do 30.06.2024 była to cena średniomiesięczna a od 1.07.2024 została wprowadzona możliwość rozliczania nadwyżek prądu według stawek godzinowych. Jednak cena jaką płaci prosument za prąd zużywany w godzinach wieczornych i nocnych jest taka jak obowiązuje każdego kto korzysta z danej sieci energetycznej czyli może być sytuacja że prosument sprzedaje energię za 30gr za 1kW a płaci zakładowi za 1kW pobrany 1,20 zł.
Więc jak można korzystać z prądu z naszej instalacji by było to najkorzystniejsze?
I w tym momencie wkracza do gry umiejętne zarządzanie wyprodukowanym prądem i AUTOKONSUMPACJA.
Jak
sama nazwa wskazuje jest to zużycie prądu na własne potrzeby a dopiero
później zaistniałą nadwyżkę przekazać do zakładu energetycznego.
Czy jest to do wykonania? Tak, choć w różnym stopniu.
Jak
zużywać prąd na własne potrzeby? Na pewno NIE WYMIENIAJĄC kuchenki z
gazowej na elektryczną (indukcyjną) czy pieca gazowego na pompę ciepła!
Pamiętajmy że większość instalacji jest dobrana pod istniejące (przed
montażem instalacji) zapotrzebowanie na prąd.
W pierwszej kolejności nauczmy się zarządzać sprzętem elektrycznym w domu.
Jeśli mamy osobę, która przebywa w naszym domu przez cały czas - małżonek zajmujący się domem, dziadkowie, którzy zajmują się naszymi dziećmi , to powinny one wykorzystywać wyprodukowany prąd do zasilania sprzętów domowych takich jak pralki, zmywarki, odkurzacze, czajniki itp którymi dysponujecie według potrzeb.
W przypadku gdy nie mamy takiej osoby na miejscu nauczmy się sami zaplanować wykorzystanie prądu. Większość urządzeń jakimi dysponujemy w codziennym życiu posiada już funkcje opóźnionego startu lub możliwość zaprogramowania takiego startu przez aplikacje. Korzystajmy z takich udogodnień i włączajmy potrzebny nam sprzęt (pralki, zmywarki czy odkurzacze samobieżne) w czasie gdy jesteśmy w pracy. Takie wykorzystanie prądu z instalacji jest korzystne dla obu grup prosumenckich (net-metering, net-biling).
W przypadku osób rozliczających się na zasadzie net-biling warto zastanowić się czy nie warto zainwestować w magazyn energii, który będzie nas wspomagał w autokonsumpcji poprzez magazynowanie wyprodukowanego a nie zużytego prądu. Oczywiście można powiedzieć, że taki magazyn to wydatek kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych jednak przy zmieniającym się rynku prądu może się okazać, że inwestycja ta zwróci się po kilku latach a my zapomnimy o gigantycznych rachunkach za prąd.
Jak działa magazyn energii?
Zadaniem magazynu jest ładowanie się niewykorzystanym przez nas prądem z instalacji fotowoltaicznej do swojej maksymalnej pojemności a w godzinach wieczornych oddawać przechwycony prąd do instalacji domowej tak by pobór prądu z sieci dostawcy był minimalny a nawet bliski zeru.
